poniedziałek, 18 marca 2013

KINDERPARTY - urodziny małej Gwiazdki



Za nami bardzo wyjątkowy dzień.  Najmłodsza Gwiazda skończyła pierwszy rok swojego życia. Pragnę podzielić się z Wami naszymi urodzinowymi inspiracjami. Dzień był poczwórnie wyjątkowy, świętowaliśmy bowiem urodziny małej Gwiazdki, jej tatusia, dziadka i imieniny pradziadka! Ponieważ wszystkie oczy i tak skupione były na najmłodszej jubilatce, dla niej też powstały dekoracje! 

Mała Lenusia urodziła się w piękny wiosenny dzień! Tak było rok temu… w tym roku za oknami wciąż rozciąga się zimowy krajobraz. To nie powstrzymuje nas jednak, przed nawoływaniem wiosny i wprowadzaniem jej do naszego domu mimo, iż nie zagościła jeszcze na zewnątrz! Nasze urodzinowe dekoracje są więc kolorowe, pastelowe, prawie wakacyjne:).

Księzniczka paradowała całą imprezę w mięciutkiej koronie. Jedna powstała dla jubilatki, a druga dla starszej siostry, co by księżniczkom było raźniej : ).

 

















Do wykonania korony potrzebowałam dwóch odcieni filcu, tekturki do usztywnienia (można ją zastąpić fizeliną), wstążki i pomponów.






Wykonanie dwóch takich koron zajęło mi niecałą godzinę. Najlepiej zacząć od wykonania szablonu z kształtem, który najbardziej nam odpowiada i upewnić się, że korona będzie pasowała na głowę.




Na taką okazję nie mogło oczywiście zabraknąć naszych ulubionych girland! Kolorowe, duże, małe z wzorami i wycinankami! Taka okazja pozwala na zrezygnowanie z kierowania się umiarem, kinderbal to miejsce na przeładowane dekoracje, takie właśnie najbardziej podobają się dzieciom! Nie można oczywiście przesadzić, bo nie będzie miejsca na zabawę! Dlatego wiszące wysoko girlandy to wspaniały pomysł na wprowadzenie do wnętrza świątecznej atmosfery bez utrudniania szaleństw na podłodze.



Urodzinowe girlandy powstawały u nas długo i etapami. Małe księżniczki chorowały, więc wycinanie i zdobienie kartonowych trójkątów było świetnym pomysłem na zabicie czasu spędzonego w domu. W dni bez gorączki to było nasze ulubione zajęcie.




 















 

















Aby powstały takie girlandy wyposażyłyśmy się w kolorowe brystole, cienkie gąbeczki, kordonki i dziurkacz brzegowy, który ozdobił girlandy motylkami i ułatwił zawieszanie kolejnych trójkątów poprzez przewlekanie sznurka przez dziurki w kształcie motylków.

  


















Do wycięcia literek w konkretnej czcionce i wymiarze pomogłyśmy sobie wykrojem wykonanym wcześniej w Wordzie. Kolory dobierałyśmy tak, aby nie zlewały się z tłem, żeby napis był widoczny z większej odległości.


Wykonałyśmy również girlandę, która ozdobiła stół. Ślicznie wyglądała podświetlona przez przedzierające się przez obrus delikatne światło.


Na przyjęcie zjechała się prawie cała rodzina z dużą gromadką dzieci, dla których z ogromną pomocą mojej starszej córci - Zuzanki, stworzyłyśmy małe dekoracyjne niespodzianki.



Udekorowałyśmy słomki kolorowymi flagami. Każda flaga dostała księżniczkowy stempelek. Zamki, rycerze, księżniczki i elfy… z taką dekoracją zwykły sok smakuje jakby lepiej : ).





Potrzebowałyśmy oczywiście słomek, kolorowych kartek, stempelków, kolorowych tuszy i kleju.





Drugą naszą niespodzianką dla rozbrykany gości było „drzewko cukierkowe”. Zatrzymało małych gości w miejscu, ale tylko na chwilę : ).




Drzewkiem naszym stały się ususzone gałązki wierzby wstawione w bańkę udekorowaną wstążką.

 


  

















Cukierki zawijałyśmy w cienkie serwetki, żeby nie było widać od razu co kryje się w środku i aby drzewko nie było zbyt pstrokate.

 

















Roczny maluszek zachwycony będzie kolorowymi dekoracjami wiszącymi nad głową, a ze starszymi dziećmi fajnie wymyślić imprezę tematyczną, przebierańcową, sprawić, by czuły się wyjątkowo i długo pamiętały ten dzień!
 


sobota, 9 marca 2013

DIY - PLUSZAKI



Dziś ciąg dalszy wyszywanek dla maluchów. Tym razem skupiam się na maskotkach. Pokoje dziecięce są nimi zawalone, a rodzice zastanawiają się wciąż, które schować, które oddać i co robić, żeby nie leżały nieużywane na półkach pochłaniając tylko kurz. Przecież każdy maluch i tak ma kilka ulubionych, a o reszcie nawet nie pamięta.

 Dlatego moja dzisiejsza propozycja to malutkie maskotki, niektóre tak małe, że spokojnie zmieszczą się w kieszeni. Mogą być zawieszane w formie dekoracji pokoju lub breloka przy plecaku. Dla niemowląt możemy stworzyć przytulankę, która ma dużo podoszywanych wstążek. Tego rodzaju dodatki doskonale sprawdzają się przy ząbkowaniu. Taki drobiazg świetnie nadaje się na drobny upominek. Uszycie ich zajmuje najwyżej 20 minut. Najważniejsze jest jednak to, iż są wyjątkowe i niepowtarzalne. Najlepiej, gdy uszyjemy je specjalnie dla naszego malucha, wzorując się na jego rysunku, wtedy pluszak stanie się wyjątkową zabawką dla naszego dziecka. Nie przejmujmy się niedoskonałościami, w tak małej skali naprawdę trudno uszyć idealną rzecz, a przecież nie zależy nam na tym by wyglądała jak ze sklepu. 





Inspiracją dla nas może stać się tak naprawdę wszystko, bo nie mamy ograniczeń, możemy szyć zwierzaki, pojazdy, owoce. Może nasz maluch uwielbia dinozaury, albo samoloty. Możemy na prezent uszyć zwierzaka, który na koszulce ma imię, albo inicjały jubilata. Uczmy dzieci recyklingu, używajmy materiałów z ubranek zbyt małych, albo uszkodzonych. Dla starszych dzieci możemy doszywać aplikacje, guziki, cekiny lub zaprasowywać specjalne nalepki.



Możemy wyszywać małe dekoracje zdobiące pokój naszego skarba lub cały dom. Mogą być tematyczne, związane z porą roku, okazją, ulubioną w danym momencie bajką. Możemy wyszywać bohaterów z bajek, którzy świetnie nadadzą się na kukiełki do domowego teatrzyku. Wpadł mi właśnie do głowy pomysł na uszycie dla mojej córeczki bohaterów książek Astrid Lindgren, których uwielbia. Kiedyś uszyłam jej Pippi, okazała się większą atrakcją niż lalki Barbie, może teraz pora na dzieci z Bullerbyn:)


Urzekła mnie panująca ostatnio moda na sówki, więc w wyszywankowych inspiracjach pojawia się również ten element. Sowy są bardzo wdzięcznym tematem, wystarczy tak naprawdę prostokątny kawałek materiału i elementy do doszycia, czyli skrzydła, uszy, oczy, nos i nóżki. 



Do uszycia takich maskotek możemy użyć różnego rodzaju materiałów. Polecam te mięciutkie, takie jak polary, flausz, czy filc. W pasmanteriach można kupić specjalne oczka, frędzle czy tasiemki.



Prezentowane przeze mnie maskotki są wyjątkowo proste do uszycia, często powstają z dwóch kawałków materiału, a jeśli pojawiają się ręce czy nogi, to są to zwyczajnie doszyte wstążeczki.
Na koniec nie może zabraknąć oczywiście elementu wystroju wnętrz. Moja propozycja sprawdzi się i jako dekoracja w pokoju dziecinnym, i jako wiosenny element naszego salonu! Jest to karuzela lub może bardziej przypomina rodzaj wieńca, tylko zawieszanego poziomo. Ten prezentowany przeze mnie jest już zapowiedzią zbliżającej się wiosny i Świąt Wielkanocnych. Lekką formą i pastelowymi barwami dodaje wnętrzu delikatności.



Do wykonania takiej dekoracji potrzebujemy dwa rodzaje wstążki, jedną do zawieszenia wieńca, a drugą do wykończenia pierścienia, który jest styropianowym kołem kupionym w sklepie papierniczym. Zawiesiłam na nitkach wyszywane ptaszki, ale wierzę, że Wasza wyobraźnia nie ma granic i sami siebie zaskoczycie dekoracjami, które powstaną w Waszych domach. Powodzenia!