wtorek, 15 kwietnia 2014

EASTER WREATHS

Niedawno wspominałam o mojej wielkiej słabości do girland (tu), dzisiejszy post będzie o drugiej równie silnej słabości, czyli o wieńcach! Czytelnicy mojego bloga wielokrotnie mogli się już zainspirować różnorodnymi pomysłami na zrobienie wieńców, również wielkanocnych rok temu (tutaj). Na dziś mam dla Was trzy pomysły, a każdy z nich jest bardzo prosty do zrobienia i nie wymaga dużego budżetu. Dodatkowo dzisiejsze propozycje są wyjątkowo naturalne i w kolorystyce i w użytych materiałach. Zapraszam!
Zacznę od największego wieńca. W pobliskim parku pozbierałam z trawnika gałązki, które spadły z drzew i zabrałam je do domu. Dokupiłam jaja przepiórcze i opakowanie ozdób, w formie kul z różnych naturalnych materiałów (można je znaleźć w większości supermarketów). Przycięłam też trochę mój bukszpan z balkonu, żeby mieć kilka zielonych gałązek do wieńca.
 
Następnie uformowałam z gałązek kształt wieńca i związałam je nicią, aby utrzymały formę po powieszeniu.
 
W wieniec z patyków wplotłam gałązki bukszpanu.
Na koniec do wieńca doklejałam ozdoby i jajeczka przepiórcze.
 
Do takiego gałązkowego wieńca możecie doklejać przeróżne ozdoby, pomalowane jajka, ozdoby z papieru, kwiaty. Wyżyjcie się twórczo! :)
 
Moja kolejna propozycja jest wyjątkowo minimalistyczna!
 
Użyłam bukietu ususzonych różyczek i gotowego wieńca rattanowego, który jeszcze niedawno wisiał w moim oknie w wersji bożonarodzeniowej.

Przepis na taki wieniec jest banalnie prosty! Ułamujecie kwiaty z odrobiną łodygi i wplatacie w wieniec.
W tym przypadku, tak jak i przy poprzedniej propozycji, możecie udekorować wieniec na wiele różnych sposobów. Ja sięgam po delikatne i proste rozwiązania, gdyż uwielbiam mieć wkoło wiele dekoracji i gdyby były bardziej zdobne efekt byłby przytłaczający.
 
Na koniec pomysł, który idealnie nadaje się jako dekoracja krzeseł! Uwielbiam takie mini wianuszki dekorujące krzesła, niestety moja młodsza pociecha jeszcze utrudnia mi zadanie i skutecznie demontuje aranżacje, które ma w zasięgu rączek. :)
Wykorzystałam kawałek drutu, wstążkę, oraz kilka przepiórczych jajek i gałązek bukszpanu, które zostały mi po zrobieniu pierwszego wieńca.
Nawlokłam jajka na drut. Gdy utniecie pod kątem końcówkę drutu, to bez trudu zrobi w skorupce dziurkę.
 
Zaplatamy drut gdy uzyskamy satysfakcjonującą wielkość wianuszka lub gdy skończą nam się jajka.
Wieszamy na wstążeczce zaplatając dekoracyjną kokardkę. Dodatkowo możemy wpleść kilka zielonych gałązek i gotowe!
 
 
Mam nadzieję, że udało mi sie Was dzisiaj zainspirować! Już niebawem na blogu więcej wielkanocnych dekoracji, więc zaglądajcie koniecznie!

niedziela, 13 kwietnia 2014

DIY - EASTER CARDS

Dziś właściwie powinnam zatytułować posta: "kartki świąteczne last minute", gdyż do Świąt został tylko tydzień! Moje tegoroczne kartki wielkanocne powstawały przez ostatnie kilka wieczorów i większość tak szybko zapakowałam do kopert, że zapomniałam zrobić im zdjęcia. Na szczęście przy kilku ostatnich przypomniałam sobie, że mogę Wam o nich napisać na blogu. Uwielbiam ręcznie robione karty, są niepowtarzalne, jak mały prezent, w którego wykonanie wkładamy serce.
 
 
Gdy mamy więcej czasu możemy każdej kartce nadać indywidualny charakter i wykonać ją w odmiennej stylistyce. Co innego, gdy kartki robimy na ostatnią chwilę, wtedy dobrze wybrać jeden lub dwa pomysły i przy każdej z kart improwizować opierając się na jednym z nich. Tak zrobiłam w moim przypadku, karty dzielą się na dwie kategorie, te wyrysowane i te, które mają naklejone wzorzyste elementy. Wachlarz wzorów ograniczyłam do jajek, ptaszków, zajączków i girland. Opierając się na tych elementach i kilku podstawowych barwach stworzyłam prawie 30 różnych kart.
 
Naklejane elementy wykonałam wykorzystując przygotowane wcześniej wydruki do girlandy, o której przeczytacie tu, a częściowo z gotowych wzorzystych arkuszy.
 
 
 
 
 
Bardzo lubię, gdy kartka lub list posiada wiele własnoręcznie wykonanych elementów. Drobny rysunek, dyskretną naklejkę lub dekoracyjną ramkę, dlatego wykonując swoje kartki starałam się wzbogacić kartę zarówno na pierwszej stronie, na odwrocie, jak i w środku, a nawet w miarę możliwości samą kopertę. Użyłam również stempla 'handmade with love', o którym pisałam Wam przy okazji kart bożonarodzeniowych tutaj.
 
 
 
 
 
Wykonanej własnoręcznie karty nie zastąpi gotowa pocztówka, ani sms .Zachęcam Was do poświęcenia odrobiny czasu na przygotowanie dla najbliższych takiego małego upominku!

piątek, 11 kwietnia 2014

TIME FOR KIDS - flowery easter eggs

Święta Wielkanocne już za tydzień, więc zarówno zeszłotygodniowy (klik), jak i dzisiejszy post zainspiruje Was do wykonania razem z dziećmi dekoracji wielkanocnych. Dziś pomysł na zamknięcie w wielkanocnym jajku kawałka natury i zapachu wiosny!
Czy suszycie z Waszymi maluchami kwiaty?! Bardzo Was zachęcam, to jest świetna zabawa! Zaczyna się przy zbieraniu i wybieraniu kwiatków, potem ukrywanie ich w gazetach i książkach, oczekiwanie na moment, gdy będą gotowe, a na koniec wymyślanie pomysłów na dekoracje z ich wykorzystaniem! Bawię się w ten sposób od dziecka i jeszcze mi się nie znudziło :).
 
Oprócz ususzonych kwiatków potrzebujecie plastikowe, przeźroczyste jajka z możliwością otwierania i sznurek lub wstążkę.
Teraz wystarczy już tylko ukryć kwiaty wewnątrz jajek.
 
Tak przygotowane jajka zawieszamy gdzie tylko chcemy, możemy nimi udekorować stół, okno, wieniec, lub święconkę! Nasze kwiatowe jajka zawiesiłam na długich, ususzonych gałązkach, dzięki czemu mogłam podziwiać jak zachodzące słońce prześwietla każdy najdrobniejszy płatek.

 
 
Dzisiejsza inspiracja wykończyła nasze ostatnie zapasy ususzonych kwiatów. Od pewnego czasu okoliczne polany są ukwiecone po brzegi, więc postanowiłyśmy uzupełnić zapasy, poniżej krótka fotorelacja, aby zachęcić też Was do tego rodzaju zbiorów!
 
 
 
Już niebawem na blogu pojawi się więcej wielkanocnych inspiracji! Nie zapomnijcie też zajrzeć do zeszłorocznych pomysłów (klik)! Udanego i ukwieconego weekendu!

środa, 9 kwietnia 2014

sewing for kids - pants!

Dziś krótki post o moich najnowszych szyciowych projektach. Ujawni się w nim po raz kolejny moja wielka słabość do spodni z niskim krokiem potocznie zwanych pumpami. Uwielbiam je i dla dzieci i dla dorosłych, więc doceniając prostotę ich wykonania nie eksperymentuje póki co z tradycyjnymi krojami, suwakami i guzikami....
Wspomniany krój i elastyczna tkanina sprawdzają się za każdym razem, podobnie jest z łatami na kolanach i wiązaniem za pomocą wstążki.
 
 
 
Nie rozpisuję się dziś zbytnio, gdyż już kilkukrotnie pisałam Wam o podobnych spodenkach, możecie je zobaczyć tu, tu i tu.
 
 
Gdybym tylko miała większą ilość tkaniny z pewnością uszyłabym identyczne dwie pary w rozmiarze swoim i męża! Moje Księżniczki, a zwłaszcza starsza, należą do grupy dziewczynek uwielbiających sukienki i wcale im się nie dziwię, a jeśli chodzi o te drobne wyjątki kiedy zakładają spodnie, wtedy zazwyczaj są to właśnie elastyczne, mięciutkie pumpy.
 
 
Mam nadzieję, że dzisiejsza propozycja przypadła Wam do gustu. Pumpy to jedna z rzeczy, o którą najczęściej pytacie i która cieszy się największą oglądalnością zaraz po dekoracjach świątecznych! Dziękuję Wam za rosnącą oglądalność, komentarze i wiadomości! Blog i każdy powstający post daje mi coraz większą radość, cieszę się mogąc Was inspirować!