piątek, 16 maja 2014

TIME FOR KIDS - STONE STORY!

Zaczynając dzisiejszego posta przychodzi mi do głowy jedna myśl - nareszcie! Należę do osób niecierpliwych i moje pomysły zazwyczaj powstają w kilka godzin, czasem dzień, chyba tylko robótki ręczne pochłaniają większą ilość czasu. Lubię szybko widzieć efekt mojej pracy. Życie jednak czasem tak się układa, że zaczynamy jakąś rzecz i nie mamy kiedy do niej wrócić. Pomysł, który mam dziś dla Was powstawał sporo ponad miesiąc. Co jakiś czas udawało mi się znaleźć chwilkę, żeby go kontynuować, ale tylko chwilkę. Nie jest to propozycja bardzo czasochłonna, jeśli tylko dłuższą, nieprzerwaną chwilę czasu posiadamy! 
Przygotowałam pomysł na stworzenie gry z pomalowanych kamyków, więc zacząć musicie od zgromadzenia kilku, lub kilkunastu kamyków. Najlepiej, żeby były płaskie, wtedy łatwiej będzie stworzyć na nich mały, wyraźny obrazek.
Gra nazywa się stone story. Polega na wymyślaniu opowieści zainspirowanej obrazkami, które znajdują się na kamykach. Kolejnym etapem jest więc wymyślanie motywów, które następnie namalujemy na kamykach. Ja najpierw je naszkicowałam.
Motywy malowałam z obydwu stron, aby urozmaicić grę. 
Możecie stworzyć obrazki jednokolorowe, ja postanowiłam dodać szarym kamykom trochę koloru. Użyłam farb akrylowych, a kiedy obydwie strony dobrze wyschły pokryłam kamyki lakierem.
 
Grać można na wiele różnych sposobów, wiele nowych pomysłów pojawia się podczas zabawy. My lubimy losować po jednym kamyku i opowiadać historię zainspirowaną wybieranym kolejno kamykiem. Bardzo też rozbudza wyobraźnię zabawa, gdy każda z osób losuje po 3 kamyki i musi wymyślić swoją ciekawą historię opartą na tylko trzech motywach. To, że kamyk jest pomalowany dwustronnie sprawia, że losując go możemy wybrać jeden z motywów, który bardziej pasuje do naszej opowieści, lub skorzystać z obydwu. Można grać w grupie, ale również samodzielnie.
Dodatkowo uszyłam na kamyki woreczek, świetnie się w nim przechowuje kamyki i wygodnie losuje podczas zabawy.
 
 
Zwykłe kamyki mogą stać się świetną zabawką, używamy ich podobnie jak karty do gry, mają jednak zupełnie inny charakter, miło trzyma się je w dłoni, każdy ma inny odcień i kształt. Moja młodsza pociecha nie potrafi przejść obojętnie nawet obok doniczki z kamykami, uwielbia je przesypywać i układać wieże i murki, nowa zabawka stała się więc hitem. :)
 
 
 
 
 
 
 
Udanej zabawy i cudownego weekendu!

piątek, 9 maja 2014

TIME FOR KIDS - WALL TRIANGLES

Bardzo cenię oryginalną dekorację ścian w mieszkaniu; tablicową farbę do mazania kredami, galerię zdjęć z setki różnorodnych ramek czy wielkie malowidła. Wymienione przykłady wymagają jednak sporej ilości czasu i konkretnego budżetu. Dziś przygotowałam dla Was pomysł, który może odmienić ścianę, nadać jej nowy wyraz i przy okazji spełniać konkretną funkcję, a nie wymaga dużej ilości czasu i pieniędzy. Wykonałam trójkątne pojemniki, które zawieszone lub przyklejone do ścinany dekorują ją i świetnie nadają się do ukrycia w nich drobiazgów.
Wyciągnęłam resztki materiałów, więc nie musiałam nic kupować. Wystarczył mi niewielki brystol, resztka papieru do pakowania prezentów, fragment tkaniny i ewentualnie sznurek.
Zaczęłam od rozrysowania siatki, zdecydowałam się na trójkątny kształt, ale możecie poeksperymentować z innymi formami. Mój brystol pokryty był starymi rysunkami i miał niezbyt piękny różowy odcień, dlatego obkleiłam go z obydwu stron. Z jednej strony tkaniną, a z drugiej strony papierem pakownym.
 
Gdy miałam już gotową siatkę w odpowiednich materiałach skleiłam całość, aby powstała trójwymiarowa forma.
 
Takie trójkąty możemy wykorzystać jako mini opakowanie na drobiazgi czy słodkości. Dorysowując na rzucie czwartą ściankę może powstać zamykane opakowanie na mały prezent.
 
Ja tworzyłam kształty z myślą o udekorowaniu nimi ściany. Możemy wykonać kilka form albo pokryć kształtami pół ściany! Ja wykonałam trzy trójkąty, które zawieszone nad stolikiem księżniczek służą jako mini organizer. Każdy rodzaj pojemnika stojącego na stoliku prędzej czy później ląduje na podłodze strącany łokciem podczas twórczego szału, dlatego taka ścienna wersja świetnie zdaje egzamin. :) Zawiesić ją możecie za pomocą sznureczka na gwoździu czy tasiemce, albo użyć dwustronnej taśmy ściennej.

Patent z dwustronną taśmą ścienną stosuję od dawna, gdyż tak często wydziwiam na ścianach, że gwoździe i wiertarka nie wchodzą w grę.
 
Moje skarby miały całą masę wariantów na wykorzystanie dzisiejszego pomysłu, większości już nie fotografowałam. :)
 
Więcej ściennych pomysłów znajdziecie też tu i tu
Słonecznego i radosnego weekendu!

środa, 7 maja 2014

must see blog - Emmas Designblogg

Nie mogłam się doczekać, aż w mojej tegorocznej serii must see blog napiszę dla Was o wnętrzach. Serię zaczęłam od kilku postów dotyczących poniekąd świata najmłodszych, starałam się przenieść Was w inspirującą przestrzeń dzieci (poczytajcie tu, tu i tu). Te pierwsze propozycje wynikały ze świata, w którym i ja obracam się od prawie 6 lat i który zawsze mnie inspirował. Choć projektowanie wnętrz krótko po skończeniu studiów odłożyłam trochę na wyższą półkę i bardzo ciężko znaleźć czas by na nią sięgać, to jednak te kwestie niezmiennie mnie interesują i zachwycają. Wciąż zmieniam i kreuję otaczającą mnie przestrzeń, choć teraz w zdecydowanie mniejszej skali. Bezustannie śledzę i poszukuję wnętrz, które do mnie przemawiają i zapierają dech w piersiach. Pozostałam również wierna swoim najdawniejszym słabościom, każdy kto mnie zna wie, że zawsze kochałam szarości, czerń i biel. Uważam te odcienie za podstawowe, inspirujące i niesłychanie uniwersalne. Te barwy interpretować można we wnętrzach na nieskończoną ilość sposobów, a w uzupełnieniu o naturalne materiały i ich odcienie uzyskać można efekt idealny! 
Dziś piszę Wam więc o blogu, który zawiera wszystko to, o czym wspomniałam wyżej i jeszcze więcej. Zapraszam Was do Emmas Designblogg!
http://emmas.blogg.se/
Autorka, Emma Fexeus, stworzyła jeden z najbardziej poczytnych skandynawskich blogów wnętrzarskich i  napisała jedną z najpiękniejszych książek o skandynawskim wzornictwie, Northern Delights. Bloga pisze od 2005 roku zamieszczając w nim wnętrza i przedmioty unikatowe, uniwersalne, ponadczasowe i zwyczajnie piękne!
http://emmas.blogg.se/
http://emmas.blogg.se/
http://emmas.blogg.se/
Gdy odkryłam bloga Emmy po raz pierwszy przepadłam na całą noc. Na Emmas Designblogg odkryłam przestrzenie, meble, oświetlenie, grafiki i mnóstwo innych przedmiotów, które uosabiają istotę funkcjonalności i wygody, które z wyczuciem i prostotą mówią o świetle i formie.
http://emmas.blogg.se/
http://emmas.blogg.se/
http://emmas.blogg.se/
http://emmas.blogg.se/
http://emmas.blogg.se/
Wybrane przeze mnie zdjęcia stanowią jedynie niewielki procent tego, co możecie znaleźć na blogu. Każdy post i zdjęcie jest całością samo w sobie, jakby było wyselekcjonowane z wielką uwagą, skupieniem i wyczuciem. Wspomniane już przeze mnie szarość, biel i czerń dominują, a kolor pojawia się sporadycznie i bardzo czule. Naturalna zieleń i kolory drewna, szkła, czy betonu są świetnym dopełnieniem.
http://emmas.blogg.se/
http://emmas.blogg.se/
http://emmas.blogg.se/

http://emmas.blogg.se/
http://emmas.blogg.se/
http://emmas.blogg.se/
Spójność bloga jest imponująca, nie znajdziecie tu rzeczy przypadkowych, a preferencje estetyczne autorki są wyjątkowo zbieżne z moimi, więc czekam z niecierpliwością na każdy nowy post. Dodatkowo Emma przybliża nam wielkie nazwiska stylistów, projektantów i fotografów, więc możemy się uczyć od najlepszych!
http://emmas.blogg.se/
http://emmas.blogg.se/
Jeżeli lubicie dobry design, interesują Was inspirujące wnętrza, cieszy Was patrzenie na pięknie zaprojektowaną przestrzeń lub szukacie pomysłów na zaaranżowanie swojego otoczenia, to zachęcam Was do częstego odwiedzania Emmas Designblogg, jestem przekonana, że znajdziecie coś dla siebie!
http://emmas.blogg.se/
http://emmas.blogg.se/

http://emmas.blogg.se/