niedziela, 1 marca 2015

must see blog - local milk

Kochani, wracam do Was z serią must see blog! Dzisiejszy post jest dla mnie wyjątkowo ważny, ponieważ pragnę napisać Wam o moim ulubionym blogu! Zapraszam Was do wyjątkowego świata Local Milk!
http://localmilkblog.com/ 
Autorką bloga jest Elizabeth Evelyn Kirby. Wyjątkowa osoba, która na blogu opowiada nam całą historię swojego życia. Jak doszła do momentu, w którym się znajduje. Co się stało punktem wyjściowym do pisania, gotowania i fotografowania. Jak życie nauczyło ją dostrzegać sacrum w przyziemnych rzeczach. Sama o sobie pisze, jak siebie widzi w tym co robi: "I'm not in it for the simply pretty. I'm in it for contrast and mess, the counter-intuitive, the curious, and the dark. I'm a mystic with the moon forever in the corner of my eye."
http://localmilkblog.com/
http://localmilkblog.com/

http://localmilkblog.com/

Blog jest opowieścią o podróżach, odkryciach kulinarnych, spotkaniach z wyjątkowymi ludźmi i wszystkim co Kirby inspiruje. W jej słowach można się zaczytywać godzinami, a w jej zdjęcia można patrzeć bez końca!
http://localmilkblog.com/
http://localmilkblog.com/
http://localmilkblog.com/
Każde zdjęcie jest osobnym, wyjątkowo subtelnie skonstruowanym daniem, które jest idealne w każdym calu. Jest precyzyjnie skomponowaną grą odcieni, faktur, powierzchni, wielkości i materiałów. Każdy kadr jest jak obraz, utkany ze starannie dobranych barw, z zadziwiającym pierwszym planem, z intrygującym tłem, oraz zachwycającym światłem. Jak w obrazach Vermera, który wyjątkowo wysublimowaną i niemalże poetycką atmosferę kreuje właśnie za pomocą światła, koloru i materiału. Podobnie Elizabeth, niesłychanie czule traktuje światło, perfekcyjnie wydobywając cienie. Uwiecznia siłę oddziaływania światła w zależności od faktur, na które pada. Całość nabiera dodatkowej mocy, gdyż działa na nasze zmysły i podniebienia. Rozlany miód, rozsypane okruchy, skórki od cytryny, czy oblizana łyżka ujęte są w tak perfekcyjne kadry, że zaczynają działać na nasze kubki smakowe!
http://localmilkblog.com/
http://localmilkblog.com/

http://localmilkblog.com/
Dzięki wielkiemu kontrastowi światła i cienia Beth unika monotonni i przenosi nas w inny, magiczny niemal świat. Ja z każdym zdjęciem czuję, jakbym przechodziła przez starą furtkę do zaczarowanego ogrodu. Autorka bloga w najbardziej precyzyjny sposób opowiada o tym, czym jest szarość i wszystkie jej odcienie, które tak uwielbiam. Nadaje nimi znaczenie całej palecie barw! Bo czy byłaby biel, gdyby nie szarość... gdyby nie cienie, które rzuca, gdyby nie refleksy, które na niej powstają... Niektóre kadry mogą początkowo wydawać się mroczne, lecz gdy poświęcimy im więcej uwagi możemy dostrzec jak wiele mają uroku. Są kompozycją kształtów, zarówno postaci, powierzchni, przedmiotów jak i świateł i kolorów. A wszystko skomponowane jest wyjątkowo harmonijnie, właśnie w oparciu o tak szalenie istotny kontrast. Niesłychanie odpowiada mi budowanie atmosfery poprzez detale. A atmosfera na Local Milk bywa przeróżna, od niesłychanie gęstej, po leciutką, niemalże ulotną.
http://localmilkblog.com/
http://localmilkblog.com/

http://localmilkblog.com/
Beth pisze, że istotą jest znalezienie piękna w rzeczach takimi jakie są, nie jakie powinny być, lub jakie ludzie mówią, że powinny być. Odkrywa więc sztukę życia w prozaicznych czynnościach, wydobywając z nich prawdziwy, lecz też ulotny urok. Podróże, gotowanie, gospodarstwo domowe, życie wokół stołu, na ogrodzie, wszystkie te zwyczajne czynności stają się w jej kadrach niepowtarzalne, malarskie, wręcz poetyckie. Takie zwykłe przygotowanie posiłku, które wielokrotnie, dla wielu z nas jest przykrym obowiązkiem, może nagle nabrać całkowicie innego znaczenia, gdy popatrzymy na nie oczami autorki Local Milk. "I want to meticulously decorate cake, cook an entire pig, and sous vide an egg. I like sharp knives. I like technique. I like ratios. I like simplicity. I like rustic. I like refined. I like candy. I like food." Przyjrzyjcie się uważnie jak wygląda zaparzona przez nią kawa, lub przyrządzona przez Elizabeth kanapka! Inspiracji można szukać wszędzie i samemu można stać się inspiracją. Dostrzegać piękno w najmniejszych rzeczach. Być bardziej obecnym, bardziej świadomym i uważnym.

https://instagram.com/local_milk/
https://instagram.com/local_milk/
https://instagram.com/local_milk/

https://instagram.com/local_milk/
https://instagram.com/local_milk/

https://instagram.com/local_milk/
https://instagram.com/local_milk/
https://instagram.com/local_milk/
https://instagram.com/local_milk/

https://instagram.com/local_milk/

https://instagram.com/local_milk/
"I strive to appreciate every scent, every texture, every season, every taste. Even something as simple as a fresh garbage bag that I didn't have to change myself. I want to love my sugar bowl and toothpaste, what I learn from conflict and from a weeping meringue. Sometimes beauty is very ugly, and sometimes the ugly is very beautiful." Elizabeth Evelyn Kirby

sobota, 28 lutego 2015

...waiting...

Cieszę, że mam możliwość napisać dla Was o nowych inspiracjach po tak długiej przerwie! Okazuje się, że dopiero gdy sie pochorowałam, to udało mi się wygospodarować chwilę, aby stworzyć ten post. :) 
Pisałam Wam już o tym, że w tym roku czeka nas trochę zmian. Nasza gwiezdna drużyna się powiększy! Już wiemy, że do duetu Księżniczek dołączy Królewicz! Zaczęły się już oczywiście wielkie przygotowania. Dziewczynki rozglądają się za koparkami i dźwigami, a ja zaczęłam już dziergać małe co nieco. :)
 
 
Niestety ostatnie tygodnie obfitują w długie, pochmurne, a często deszczowe wieczory, połknęłam więc kilka zaległych kryminałów i nadgoniłam kilka robótek na drutach! W ten oto sposób powstał dla naszego małego chłopaka wełniany kocyk.
 
 
Połączyłam dwa zgaszone odcienie błękitu i szarości w formę kwadratu. Kocyk jest mięciutki i lekki, dziewczynki uwielbiają się do niego przytulać. Mam nadzieję, że ich tak bardzo oczekiwany braciszek również go polubi!
 
Kompletowanie wyprawki i urządzanie kącika dla maluszka należy do wyjątkowych przyjemności, a gdy jeszcze mamy możliwość dodać coś stworzonego przez nas, to te przygotowania nabierają nadzwyczajnego wymiaru! Na razie do naszego kocyka dołączył mały przytulak. Nieporadny i niedoskonały, może będzie kiedyś szarpany za uszy i ciągnięty po podłodze za nogę... :)
 
Cudownym doświadczeniem jest obserwowanie z jak wielkim zaangażowaniem dziewczynki towarzyszą mi w przygotowaniach na przyjście małej gwiazdki. Pomagały również w fazie projektowej przy tworzeniu naszego doudou. Dobierały tkaniny i odcienie, doradzały i czekały z niecierpliwością, aż powstaną kolejne elementy. Wypełniały mięciutki brzuszek i korygowały kształt buzi. Taka pomoc bardzo mobilizuje, żeby nie odkładać pracy na później,  robi się wszystko aby małe asystentki jak najszybciej mogły ocenić efekt końcowy!
 
 
Moja miłość do wszystkich odcieni szarości nie słabnie, a nawet zastanawiam się, czy przypadkiem nie rośnie! :) Kolor w naszej wyprawce pojawia się więc dyskretnie. Nie żebym jakoś specjalnie chciała maluszkowi stworzyć szaro-bure otoczenie.  Uważam jednak, że posiadając dzieci, koloru ma się w nadmiarze, większość akcesoriów i zabawek aż tryska kolorami, więc w tych miejscach, gdzie paletę kolorystyczną można delikatnie uspokoić, staram się to robić.
 
 
Moje drogie asystentki podczas wybierania tkanin do stworzenia przytulaka wybrały również tkaniny dla siebie! Oczekujcie więc niebawem nowej dawki inspiracji szyciowych! 
Cudownego weekendu!

poniedziałek, 16 lutego 2015

#JANUARY on INSTAGRAM

Od zeszłego roku macie możliwość śledzić urywki z naszej codzienności poprzez instagram. Tworzenie inspirujących diy jest czasem pracochłonne, kolejny etap fotografowania i obróbki, a ostatecznie pisanie posta jest długotrwałym i niełatwym wyzwaniem, dlatego często posty powstają z większą przerwą czasową. Dzięki instagramowi macie możliwość zajrzeć do nas pomiędzy pojawiającymi się na Starsinspirations postami. To tu odkrywam przed Wami różne zakątki naszego domu, piękne momenty z naszego życia i cudowne krajobrazy, które nas otaczają. Dla wszystkich tych, którzy z instagramem się nie zaprzyjaźnili postaram się robić co miesiąc mały zdjęciowy mix. Zapraszam!


sobota, 14 lutego 2015

2 YEARS !

Kochani!

Starsinspirations wita Was w 2015 roku! Wracam po długiej przerwie, która bardzo była mi potrzebna! Dzisiejszym postem pragnę przede wszystkim podziekować Wam za te 2 cudowne lata i zapowiedzieć nowy, wyjątkowy rok!

14 lutego, w dniu Walentynek, świętujemy narodziny Starsinspiratins! Jest to dzień wszystkich zakochanych, a dla mnie bardziej dzień miłości. Blog powstał właśnie z miłości! Miłości do tworzenia i otaczania się pięknymi przedmiotami. Miłości do moich małych księżniczek i wspólnie spędzanych chwil pełnych kreatywnych zajęć. Blog nie powstałby gdyby nie wielkie wsparcie największej miłości mojego życia, mam na myśli oczywiście mego cudownego Męża! W pierwszym dniu istnienia bloga (tu) pisałam Wam o moich trzech gwiazdach, które są moją największą inspiracją! Mój mąż i dwie cudne córeczki. W 2015 gwiezdnych inspiracji będzie jeszcze więcej, gdyż w naszym życiu pojawi się mała gwiazdeczka!!!

To będzie z pewnością wyjątkowy, ale również intensywny rok! Mam nadzieję, że wciąż będę mogła pisać dla Was i inspirować Was nowymi pomysłami! Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa, które od Was otrzymuję! Za miłe wiadomości i komenatrze. Bardzo przepraszam, jeśli komuś nie odpowiedziałam, bardzo często pytacie o różne rzeczy, a ja nie zawsze daje radę na wszystkie pytania odpowiedzieć. Dziękując za Waszą obecność na Starsinspirations przedstawiam pięć najczęściej odwiedzanych przez Was postów.

1. Z rekordową wręcz liczbą wyświeltleń, niezmiennie numerem jeden jest post bożonarodzeniowy z najbardziej popularnym i udostępnianym na innych blogach diy w postaci choinek ze wstążki, tu link.
 2.3. Te dwa miejsca zajmują posty z serii must see blog. Serię rozpoczęłam z początkiem zeszłego roku. Niestety bardzo szybko zaprzestałam pisania ze względu na brak czasu. Podążając jednak za Waszymi oczekiwaniami postaram się zrobić wszystko, aby serię kontunuować! A oto dwa najpopularniejsze posty z serii must see blog, w której prezentuję Wam najbardziej inspirujące dla mnie blogi, które najchętniej odwiedzam! Ems Designblogg i Mobil*Home.
http://mymobilhome.blogspot.ch/
http://em.elledecoration.se/
4. W pierwszej piątce najpopularniejszych postów na Starsinspirations jest post z inspiracjami na Dzień Taty
5. Popularną piątkę otworzył, ale także zamyka post z dekoracjami świątecznymi! Cieszę się, że znalazłam tak liczne grono czytelników, których interesują te same klimaty, co mnie! Co roku w okolicach Bożego Narodzenia możecie na mnie liczyć! W minione święta mimo najszczerszych chęci nie udało mi się napisać o wszystkich inspiracjach jakie przygotowałam, ale może wrócę do nich w tym roku. A tutaj link do naszego numeru 5!
Życzę Wam i sobie, abyśmy mogli wzajemnie się inspirować! Pobudzać wyobraźnię i wrażliwość do tworzenia rzeczy niepowtarzalnych i pięknych. Do szybkiego przeczytania!