sobota, 9 marca 2013

DIY - PLUSZAKI



Dziś ciąg dalszy wyszywanek dla maluchów. Tym razem skupiam się na maskotkach. Pokoje dziecięce są nimi zawalone, a rodzice zastanawiają się wciąż, które schować, które oddać i co robić, żeby nie leżały nieużywane na półkach pochłaniając tylko kurz. Przecież każdy maluch i tak ma kilka ulubionych, a o reszcie nawet nie pamięta.

 Dlatego moja dzisiejsza propozycja to malutkie maskotki, niektóre tak małe, że spokojnie zmieszczą się w kieszeni. Mogą być zawieszane w formie dekoracji pokoju lub breloka przy plecaku. Dla niemowląt możemy stworzyć przytulankę, która ma dużo podoszywanych wstążek. Tego rodzaju dodatki doskonale sprawdzają się przy ząbkowaniu. Taki drobiazg świetnie nadaje się na drobny upominek. Uszycie ich zajmuje najwyżej 20 minut. Najważniejsze jest jednak to, iż są wyjątkowe i niepowtarzalne. Najlepiej, gdy uszyjemy je specjalnie dla naszego malucha, wzorując się na jego rysunku, wtedy pluszak stanie się wyjątkową zabawką dla naszego dziecka. Nie przejmujmy się niedoskonałościami, w tak małej skali naprawdę trudno uszyć idealną rzecz, a przecież nie zależy nam na tym by wyglądała jak ze sklepu. 





Inspiracją dla nas może stać się tak naprawdę wszystko, bo nie mamy ograniczeń, możemy szyć zwierzaki, pojazdy, owoce. Może nasz maluch uwielbia dinozaury, albo samoloty. Możemy na prezent uszyć zwierzaka, który na koszulce ma imię, albo inicjały jubilata. Uczmy dzieci recyklingu, używajmy materiałów z ubranek zbyt małych, albo uszkodzonych. Dla starszych dzieci możemy doszywać aplikacje, guziki, cekiny lub zaprasowywać specjalne nalepki.



Możemy wyszywać małe dekoracje zdobiące pokój naszego skarba lub cały dom. Mogą być tematyczne, związane z porą roku, okazją, ulubioną w danym momencie bajką. Możemy wyszywać bohaterów z bajek, którzy świetnie nadadzą się na kukiełki do domowego teatrzyku. Wpadł mi właśnie do głowy pomysł na uszycie dla mojej córeczki bohaterów książek Astrid Lindgren, których uwielbia. Kiedyś uszyłam jej Pippi, okazała się większą atrakcją niż lalki Barbie, może teraz pora na dzieci z Bullerbyn:)


Urzekła mnie panująca ostatnio moda na sówki, więc w wyszywankowych inspiracjach pojawia się również ten element. Sowy są bardzo wdzięcznym tematem, wystarczy tak naprawdę prostokątny kawałek materiału i elementy do doszycia, czyli skrzydła, uszy, oczy, nos i nóżki. 



Do uszycia takich maskotek możemy użyć różnego rodzaju materiałów. Polecam te mięciutkie, takie jak polary, flausz, czy filc. W pasmanteriach można kupić specjalne oczka, frędzle czy tasiemki.



Prezentowane przeze mnie maskotki są wyjątkowo proste do uszycia, często powstają z dwóch kawałków materiału, a jeśli pojawiają się ręce czy nogi, to są to zwyczajnie doszyte wstążeczki.
Na koniec nie może zabraknąć oczywiście elementu wystroju wnętrz. Moja propozycja sprawdzi się i jako dekoracja w pokoju dziecinnym, i jako wiosenny element naszego salonu! Jest to karuzela lub może bardziej przypomina rodzaj wieńca, tylko zawieszanego poziomo. Ten prezentowany przeze mnie jest już zapowiedzią zbliżającej się wiosny i Świąt Wielkanocnych. Lekką formą i pastelowymi barwami dodaje wnętrzu delikatności.



Do wykonania takiej dekoracji potrzebujemy dwa rodzaje wstążki, jedną do zawieszenia wieńca, a drugą do wykończenia pierścienia, który jest styropianowym kołem kupionym w sklepie papierniczym. Zawiesiłam na nitkach wyszywane ptaszki, ale wierzę, że Wasza wyobraźnia nie ma granic i sami siebie zaskoczycie dekoracjami, które powstaną w Waszych domach. Powodzenia!


2 komentarze:

Komentujcie! Każdy komentarz jest dla mnie wyjątkowo ważny!